Najkrócej mówiąc: Jezus jest postacią religijną, bohaterem opowieści zawartych w czterech Ewangeliach Nowego Testamentu oraz religijnych tekstach pozakanonicznych – czyli takich, które nie weszły do katolickiej Biblii. O Jezusie jako postaci historycznej nie wiadomo natomiast nic pewnego.

Nie ma żadnych źródeł historycznych dotyczących Jezusa, na których można by oprzeć jakiekolwiek pewne stwierdzenia dotyczące tej postaci a nawet tego, czy w ogóle istniał.

Są dwie zasadnicze hipotezy na temat Jezusa:

1. Hipoteza historyczności (istniał realny pierwowzór postaci);

2. Hipoteza mistyczności (legenda realnej postaci Jezusa została stworzona na bazie wcześniejszego mitu).

Hipoteza historyczności zakłada, że na podstawie źródeł religijnych oraz dynamiki rozprzestrzeniania się chrześcijaństwa można uznać, że Jezus był realną postacią. W ramach tej hipotezy przyjmuje się, że o jego historii można powiedzieć mniej więcej tyle: a) Jezus urodził się gdzieś w Palestynie, b) Jezus był wędrownym nauczycielem, c) Jezus został zamordowany za swoje nauki przez powieszenie na krzyżu, d) Jezus miał uczniów. Nie pozostawił jednak żadnych pism. Żadnych pism nie pozostawili też jego uczniowie. I to wszystko. Nic więcej nie wiadomo. Cała reszta opowieści o Jezusie, jego słowach i dokonaniach, została stworzona później przez pisarzy chrześcijańskich.

Hipoteza mistyczności zakłada, że Jezus jest postacią religijną, taką samą jak inne bóstwa jego typu, stworzoną w procesie religiotwórczym. Nie istniała żadna realna postać, na której oparto legendę Jezusa, a nawet jeśli ktoś taki istniał, nie ma nic wspólnego z Jezusem znanym z Ewangelii. Najpierw powstał mit Jezusa jako boga zmagającego się ze złem w przestrzeni siedmiu firmamentów niebieskich, zamordowanego przez szatana i zmartwychwstałego – a następnie stworzona została legenda Jezusa jako pół-realnej postaci dokonującej cudów na ziemi. Mit Jezusa został ukształtowany na bazie popularnych w tamtym czasie i tamtym rejonie świata mitów apokaliptycznych, jako żydowska wersja Zbawcy i bóstwa pokonującego śmierć. Tacy “zbawcy” istnieli już w obrębie innych kultur.

My, twórcy serwisu 365Lekcjireligii.pl, skłaniamy się ku drugiej hipotezie, gdyż zdaje się nam ona bardziej racjonalna.

Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że jest to hipoteza mniej popularna, a w środowisku badaczy starożytności i biblistów rzadziej preferowana. Ale naszym zdaniem wynika to przede wszystkim z tradycyjnej dominacji chrześcijaństwa w świecie zachodnim, oraz istnienia naukowego konsensusu dotyczącego historyczności Jezusa, który rzadko i niechętnie był podważany. Ta sytuacja zaczyna się jednak zmieniać od kilkudziesięciu lat wraz z pojawieniem się badaczy niezależnych od religii chrześcijańskich.

Swoją opinię bazujemy przede wszystkim na bardzo precyzyjnie uargumentowanej hipotezie mistyczności przedstawionej w obszernej pracy Richarda Carriera zatytułowanej On the Historicity of Jesus – Why We May Have A Reason For a Doubt.

Przekonuje nas przede wszystkim wiedza dotycząca mechanizmów tworzenia mitów religijnych w kulturach ludzkich. Zazwyczaj nie jest potrzebne istnienie żadnej realnej postaci, by wykreować legendę bóstwa, czy boga.

Antropologia opisuje natomiast proces odwrotny: przekształcanie legend w przekonanie o ich realnych źródłach – stąd też poszukiwanie miecza Króla Arthura, czy poszukiwanie św. Graala – jakby przedmioty te mogły realnie istnieć. Jest wiele przykładów bóstw i bogów, którzy – będąc postaciami nierealnymi – stają się dla swoich wyznawców prawdziwymi postaciami, dokonują prawdziwych czynów w realnym świecie i wchodzą w interakcję z prawdziwymi ludźmi. Jak pokazują badacze kultury proces urzeczywistnienia bóstwa postępuje zazwyczaj bardzo szybko, w ciągu jednego-dwóch pokoleń a więc 30-50 lat (dokładnie taki czas potrzebny był w przypadku Jezusa i dokładnie po takim czasie spisana była pierwsza Ewangelia). Dodatkowo przekonuje nas fakt nieistnienia jakichkolwiek źródeł archeologicznych, piśmienniczych, żadnych przekazów z pierwszej ręki – niczego, co mogłoby potwierdzać realną historię Jezusa. Jest natomiast spora ilość późniejszych chrześcijańskich fałszywek, co pokazuje – naszym zdaniem – jak bardzo chrześcijanie chcieli stworzyć postać prawdziwego Jezusa. Przykładem takiej fałszywki jest choćby całun Turyński, który pojawił się w Europie nagle, ni stąd ni z owąd, 1200 lat po domniemanym życiu Jezusa.

Badacze historii są w zasadzie zgodni: nawet jeśli przyjąć, że jakiś Jezus rzeczywiście istniał, nie da się ustalić żadnych faktów z Jego życia, które można by jednoznacznie uznać za potwierdzone. Nic z tego, co robił, mówił, myślał, nie jest pewne. Natomiast Ewangelie nie są źródłem historycznym, gdyż były pisane jako teksty religijne, które rzeczywistość mieszają z alegorią, przypowieścią i mistyką, a służą przede wszystkim zdobywaniu nowych wyznawców.

Być może to stwierdzenia są dla Ciebie całkowitym zaskoczeniem, albo wydają się niewiarygodne – a jednak taki właśnie jest stan historycznej wiedzy na temat Jezusa. Wszystko czym badacze dysponują na temat Jezusa, to źródła religijne.

Co powie Ci ksiądz? Że nie ma żadnych wątpliwości co do historyczności, życia i nauczania Jezusa, że wszyscy badacze są co do tego zgodni. Ewangelie są źródłami historycznymi, a słowa Jezusa zostały spisane przez świadków.

To nie jest prawda.

 

 

0 Shares:
Spróbuj udzielić swojej racjonalnej odpowiedzi na to pytanie.
Pamiętaj, że Twój komentarz może trafić do książki, więc przemyśl odpowiedź i podpisz się.
Dodaj komentarz
You May Also Like